Uprawa kukurydzy – plusy i minusy

Kukurydza

Kukurydza zdobyła w naszym kraju popularność, jaką trudno było przewidzieć jeszcze kilkanaście lat temu. Jej areał w Polsce wynosił ok. 2 mln hektarów – więcej niż w ostatnim sezonie w Rumunii. To roślina, która ma wiele atutów, m.in. łatwość uprawy. Rolnicy dostrzegają też pewne problemy, jednak nie przekreślają one potencjału kukurydzy. Podpowiadamy, jak radzić sobie z nimi, aby uprawa kukurydzy była efektywna i dochodowa.

Plantatorzy decydujący się kukurydzę cenią łatwość jej uprawy i niewielkie wymagania dotyczące ochrony. W praktyce stosuje się wyłącznie herbicydy – i to przedwschodowo lub we wczesnych fazach wzrostu rośliny uprawnej. To sprawia, że nakłady na preparaty i na wykonanie zabiegów są niewielkie. Ponadto kukurydza sprawdza się w monokulturze, w technologiach bezorkowych oraz na słabszych glebach, gdzie inne uprawy nie mają szans, żeby przynieść zadowalające plony.

Cenna materia organiczna

Uprawa kukurydzy na ziarno ma ogromny atut, niezwiązany bezpośrednio z plonowaniem. Jest ona jedyną rośliną, która może dostarczyć bardzo dużą ilość materii organicznej do gleby, ponieważ po żniwach na polu znajduje się duża ilość pozostałości. Dzięki temu rolnicy są w stanie właściwie bezkosztowo poprawić strukturę gleby. To szczególnie ważne w tych regionach kraju, gdzie nie ma dostępu do nawozów organicznych – przede wszystkim do obornika. Chodzi między innymi o Polskę centralną, ale nie tylko. 

– Kilkanaście lat temu uprawialiśmy warzywa po warzywach. Gleba była zubożała i bardzo zbita. Kiedy się orało, widziałem, jak ziemia po prostu okładała się, tworząc twarde grudy. Ale już po kilku uprawy kukurydzy i wykorzystywania resztek pożniwnych zauważyłem, jak zmienia się struktura gleby. Teraz orka przebiega zupełnie inaczej, ziemia odkłada się wręcz książkowo. Dostarczamy do gleby duże ilości próchnicy, której inaczej nie ma skąd wziąć. Także to jest ważny argument przemawiający za kukurydzą 

– opowiada rolnik z Mazowsza.

uprawa kukurydzy zalety

Uprawa kukurydzy a problem chwastów

Bezorkowe technologie uprawy mają ogromną zaletę, jaką jest minimalizacja nakładów na prace polowe. Trzeba jednak pamiętać, że gdy wierzchnia warstwa gleby nie jest odwracana i mieszana, to na głębokości ok. 15 centymetrów dochodzi do gromadzenia się bardzo bogatego banku nasion chwastów. Dlatego na tak uprawianych polach zachwaszczenie jest znacznie silniejsze niż tam, gdzie stosowana jest standardowa uprawa orkowa. Do kumulacji chwastów dochodzi również w monokulturach, które są popularnym rozwiązaniem w dużych gospodarstwach. Oznacza to, że ochrona herbicydowa musi być tam intensywniejsza niż na polach, gdzie wykonuje się orkę. W takich przypadkach zaleca się wykonywanie zabiegów sekwencyjnych, które pozwalają skutecznie wyeliminować chwasty. 

Szkodniki w kukurydzy uprawianej bezorkowo

Gdy kukurydza jest uprawiana w technologiach uproszczonych, wiąże się z tym jeszcze jeden problem, a mianowicie zagrożenie ze strony szkodników. W 2025 roku jego skala była duża, zwłaszcza jeśli chodzi o omacnicę prosowiankę (Ostrinia nubilalis). Owady te składają jaja na głębokości ponad 20 cm, a więc w warstwie gleby, która pozostaje nienaruszona w takich technologiach. To powoduje znaczne zwiększenie liczebności populacji szkodników, które uszkadzają kukurydzę i powodują zmniejszenie plonowania.

Najlepszym wyjściem w takim przypadku jest stosowanie mulczerów, czyli rozdrabnianie resztek pożniwnych po kukurydzy. Wierzchnie warstwy gleby są wówczas rozbijane, co uniemożliwia złożenie jaj przez omacnicę. Nie wyeliminuje to całkiem problemu – ponieważ nadal będą mogły się odbywać naloty szkodników z sąsiednich plantacji – ale znacznie zmniejszy jego skalę.