Bitwa o Bulwę. Walka o plon ziemniaka zaczyna się wiosną

Laboratorium poloweOkopowe

„Bitwa o Bulwę” to projekt, który w warunkach doświadczeń poletkowych oraz łanowych weryfikuje skuteczność kompleksowego programu ochrony i wspomagania ziemniaka. Ponieważ walka o plon ziemniaka zaczyna się już wiosną, warto odpowiednio zaplanować zabiegi, które warunkują późniejszą kondycję, zdrowotność i plonowanie roślin. Jakie wyzwania czekają na plantatorów ziemniaków na wczesnym etapie wegetacji tej uprawy i jak sobie z nimi poradzić? Dowiedz się z pierwszego odcinka „Bitwy o Bulwę”.

Wraz z nadejściem wiosny rozpoczną się zabiegi na plantacjach ziemniaków. Zdrowotność roślin jest zawsze istotną kwestią, jednak w przypadku gospodarstw wielkopowierzchniowych, które dostarczają towar do zakładów produkujących frytki czy na potrzeby supermarketów, staje się ona kluczowa. Ważne, żeby skupić się na niej już od początku wegetacji i konsekwentnie walczyć z zagrożeniami. Taka strategia pozwoli uzyskać plony wysokiej jakości, spełniające wymagające kryteria, jakie stawiają odbiorcy.

Pierwsze zabiegi w ziemniaku

Pierwszy etap ochrony ziemniaka zaczyna się już na starcie, czyli od zaprawiania sadzeniaków. Ma to na celu ochronę bulw i kiełków przed rizoktoniozą. Kolejnym krokiem wykonywanym przed sadzeniem jest zastosowanie odpowiedniego produktu mikrobiologicznego. 

Wśród wyzwań, jakie czekają na plantatorów wiosną, jest między innymi ochrona herbicydowa. Problemem są chwasty uciążliwe, takie jak rdestówka powojowata czy samosiewy rzepaku. Po wycofaniu popularnej metrybuzyny konieczne jest skomponowanie technologii herbicydowej na bazie innych substancji. Jeśli chodzi o stosowanie herbicydów, trzeba pamiętać o utrudnieniu, jakim jest susza, która zmniejsza efektywność wczesnych zabiegów zwalczających chwasty. Doświadczeni doradcy wiedzą, w jaki sposób można poradzić sobie z tym problemem.

Ważna jest strategia fungicydowa 

Krytycznym punktem w uprawie ziemniaka jest zwalczanie zarazy ziemniaka i alternariozy. Trudność polega na tym, że w przebiegu wegetacji trzeba zabezpieczyć zarówno nadziemne części roślin, jak i bulwy. To istotne, ponieważ trafią one do przechowalni nawet na 7-8 miesięcy. Jeżeli zostaną porażone przez te choroby, nie dotrwają do sprzedaży.

Twórcy kompleksowej technologii ochrony ziemniaka, przedstawionej w serii „Bitwa o Bulwę”, zaproponowali m.in. niestandardowe rozwiązanie fungicydowe, polegające na profilaktycznym zastosowaniu preparatu kontaktowego – jeszcze przed środkami działającymi systemicznie. Ma on za zadanie zabezpieczyć plantację zarówno przed zarodnikami konidialnymi zarazy, które przenoszone są z wiatrem, jak i przed zarodnikami przetrwalnikowymi, które bytują w glebie.

Wiemy, że walka o plon ziemniaka zaczyna się wiosną

Jakie produkty zostały zastosowane do poszczególnych wiosennych zabiegów w autorskim programie ochrony i wspomagania ziemniaka?

Dowiedz się z pierwszego odcinka serii „Bitwa o Bulwę”: