Zagrożenie chwościkiem buraka wystąpi później

Okopowe

Przebieg wegetacji upraw jarych jest w tym roku spowolniony. W tych warunkach trzeba dostosować ochronę do warunków pogodowych i dynamiki zjawisk na polach. W przypadku buraka cukrowego oznacza to, że również zagrożenie chwościkiem buraka wystąpi później niż w ostatnich latach. Zanim dojdzie do porażenia roślin przez sprawców tej choroby, warto dowiedzieć się, jak skomponować technologię fungicydową. 

Przebieg pogody tej wiosny nie sprzyjał uprawom jarym, takim jak kukurydza, groch czy burak cukrowy. Po ciepłym marcu w kwietniu występowały również pojedyncze epizody z wysokimi temperaturami. Jednak generalnie tegoroczna wiosna jest oceniana jako dość chłodna – szczególnie w porównaniu do kilku ostatnich sezonów.

W przypadku buraków cukrowych warunki te ewidentnie wpłynęły na spowolnienie wegetacji. Wschody były nierówne, utrudnione dodatkowo przez panującą suszę. Na przełomie kwietnia i maja w wielu regionach kraju rośliny, nawet siane wcześnie, czyli pod koniec marca, miały dopiero pierwszą parę liści właściwych. Były więc w niższej fazie wegetacyjnej, niż powinny. Sytuację pogorszyły nocne spadki temperatur, po których na plantacjach buraka obserwowano występowanie uszkodzeń mrozowych, co spowolniło rozwój młodych roślin. Po ciepłym początku miesiąca w kolejnych tygodniach maja panowały umiarkowane temperatury, natomiast sytuacja hydrologiczna poprawiła się nieznacznie po opadach deszczu. 

W trzeciej dekadzie ubiegłego miesiąca buraki, w zależności od lokalizacji plantacji i terminu siewu, miały przeważnie ok. 10 cm wysokości i były dopiero w fazie 4-6. liścia. W ostatnich latach o tej porze rośliny zaczynały już zakrywać międzyrzędzia. Plantatorzy wykonywali jeszcze zabiegi herbicydowe, jak najbardziej uzasadnione etapem rozwoju rośliny uprawnej – co również świadczy o opóźnieniu wegetacji. Eksperci szacują, że nawet na południu Polski wynosi ono w tym roku ok. 2 tygodnie.

Kiedy wystąpi zagrożenie chwościkiem buraka?

Analiza tej sytuacji pozwala wywnioskować, że okres ochrony herbicydowej, którą stosuje się w tej uprawie aż do zwarcia międzyrzędzi, będzie w tym sezonie dłuższy. W ujęciu agrotechnicznym ten etap jest kluczowy pod kilkoma względami. W łanie tworzy się wówczas mikroklimat sprzyjający rozwojowi chorób grzybowych. Najgroźniejszą z nich jest chwościk buraka, który w dłuższej perspektywie przyczynia się do powstania znacznych strat w plonie – choć nie tyle pod względem jego ilości, co finalnej jakości, czyli zawartości cukru w korzeniach. To oznacza dla plantatorów mniejszy zysk. 

Biorąc pod uwagę warunki pogodowe i spowolnione tempo wiosennej wegetacji, można się spodziewać, że w tym roku zagrożenie chwościkiem buraka wystąpi później niż w minionych, znacznie cieplejszych sezonach. Wtedy pierwsze symptomy porażenia obserwowano na plantacjach nawet już w pierwszej połowie czerwca. Do ataku patogenów wywołujących tę chorobę dochodzi, gdy panują dość wysokie temperatury, które umożliwiają im intensywny rozwój. 

– Na jaki scenariusz powinni przygotować się w tym sezonie rolnicy? Wszystko zależy od warunków termicznych. Jeżeli szybko zapanuje typowo letnia pogoda, to trzeba będzie wkrótce zacząć intensywną ochronę przed chwościkiem. I kontynuować ją co kilka-, kilkanaście dni. Ale nawet jeżeli lato będzie umiarkowanie ciepłe, jak rok temu, to absolutnie nie znaczy, że plantatorzy mogą zrezygnować z zabiegów. Kiedy tylko wystąpią optymalne warunki dla chwościka, trzeba monitorować pole i oczywiście uzbroić się w odpowiednią technologię fungicydową. To po prostu konieczne 

– mówi Michał Filipowski, Menedżer ds. upraw rolniczych w firmie INNVIGO.

Ochrona fungicydowa w buraku musi być kilkuzabiegowa

Należy oczywiście pamiętać, że chwościk buraka nie jest jedynym problemem. W tym samym okresie dochodzi do porażenia roślin również przez sprawców innych chorób grzybowych. Jedną z nich jest brunatna plamistość liści buraka. To choroba często mylona z chwościkiem ze względu na podobne objawy w postaci brązowych plam na liściach. Na plantacjach można spodziewać się także występowania rdzy buraka. Jednak to właśnie chwościk jest najgroźniejszy, a więc rozwiązania do ochrony fungicydowej muszą być dobierane tak, żeby wykazywały wysoką skuteczność pod jego kątem. 

silne zagrożenie chwościkiem buraka
Silne porażenie chwościkiem buraka

Standardowo w buraku cukrowym wykonuje się trzy zabiegi fungicydowe co kilka-, kilkanaście dni, aby zapewnić roślinom elementarny poziom ochrony. Jednak w ostatnich latach eksperci coraz częściej zalecają także czwarty, a niekiedy nawet piąty zabieg. Celem takiego postępowania jest zachowanie zdrowotności i pełnej aktywności fotosyntetycznej liści od czerwca, kiedy są one już niemal w pełni rozwinięte, przez kilka kolejnych miesięcy. To ważne bo wciąż istnieje ryzyko kolejnych infekcji i ponownego rozwoju chorób. Plantacja wymaga ochrony fungicydowej aż do zakontraktowanego terminu dostarczenia plonów – okres ten jest więc naprawdę długi.

Jakie substancje sprawdzą się na chwościka?

Przy wyborze fungicydów do ochrony buraka cukrowego kluczowym czynnikiem jest ich skład. Chodzi nie tylko o dany zabieg, ale także o układ całej planowanej technologii. To ważne ze względu na konieczność rotowania substancji aktywnych i zapobieganie powstawaniu odporności patogenów. Warto również przestrzegać zalecenia dotyczącego łączenia w jednym zabiegu kilku substancji. Pozwala to na wydłużenie jego działania i zwiększenie efektywności na szerokie spektrum sprawców chorób.

– Na podstawie wieloletnich doświadczeń i obserwacji wiemy, że jedna z nich powinna należeć do grupy triazoli, ponieważ te substancje działają systemicznie. Triazole wyniszczają większość chorób, w tym chwościka i brunatną plamistość liści buraka. Krążąc w roślinie, zaleczają też rany po uszkodzeniach spowodowanych np. przez mszyce, szarka komośnika czy przez pchełkę, ale i przez czynniki abiotyczne, czyli takie okna, którymi choroby mogą wnikać do tkanek 

– radzi ekspert z INNVIGO.

– Dobra kompozycja powinna również zawierać substancję z grupy strobiluryn. Najpopularniejsza, ale i najbardziej ekonomiczna z nich to obecnie azoksystrobina. Jej zadaniem jest zabezpieczenie roślin na długi okres, ponieważ działa ona systemicznie, jednak wolniej niż triazole. Dzięki temu chroni uprawy przed ponownymi infekcjamia przy okazji odpowiada za efekt zieloności.

Tak skomponujesz skuteczną technologię

Do pierwszego zabiegu przeciw chwościkowi buraka i innym chorobom grzybowym firma INNVIGO rekomenduje preparat Kier 450 SC (azoksystrobina, difenokonazol, tebukonazol). Ten trójskładnikowy preparat jest liderem w segmencie buraczanym dzięki unikalnej kombinacji i wysokiej zawartości substancji aktywnych, które wzajemnie uzupełniają się i wspomagają swoje działanie. Zapewnia to skuteczną i długotrwałą ochronę przed sprawcami chorób. Rolnicy wybierają go chętnie również ze względu na korzystną cenę.

Po około 10-14 dniach należy wykonać drugi zabieg, zgodnie z dobrą praktyką modyfikując nieco kompozycję substancji. Już wkrótce na rynku pojawi się nowość od INNVIGO, która doskonale sprawdzi się w drugim zabiegu. To dwuskładnikowy preparat zawierający difenokonazol i azoksystrobinę. Warto podkreślić, że w przypadku difenokonazolu odnotowuje się najmniej uodpornień izolatów chwościka w porównaniu do innych triazoli. Dlatego można bezpiecznie aplikować go w co najmniej dwóch zabiegach w sezonie. Na tym etapie technologię można rozbudować także o inną substancję, np. protiokonazol czy metkonazol.

Do trzeciej aplikacji można wykorzystać difenokonazol z tebukonazolem, czyli preparaty Dafne/Porter 250 EC oraz Bukat/Ambrossio 500 SC. Jeżeli na danym polu wystąpi konieczność kontynuowania ochrony fungicydowej, w kolejnych zabiegach można wykorzystać triazole, wspomagane np. substancją z grupy SDHI.