Jesienny zabieg herbicydowy w pszenicy

Raport z pólZboża

Chociaż pogoda w listopadzie nie dopisuje, zdarzają się jeszcze okienka pogodowe. Warto je wykorzystać, żeby wykonać jesienny zabieg herbicydowy w pszenicy ozimej. Ważne są wtedy zarówno warunki atmosferyczne, jak i faza wegetacyjna upraw. Kluczowy czynnik to oczywiście wybór preparatu, który pozwoli zwalczyć zarówno już widoczne chwasty, jak i te, które dopiero będą wschodzić.

Jesienne odchwaszczanie zbóż ozimych to rozwiązanie, które pozwala na zwalczenie chwastów na ich wczesnym etapie wegetacji. Taki zabieg jest coraz częściej zalecany przez ekspertów również dlatego, że pozwala uniknąć niepewności związanej z warunkami pogodowymi wiosną, które uniemożliwiają nie tylko aplikację herbicydów, ale nawet sam wjazd w pole. Po jesiennym zabiegu łatwiej też wykonać później ewentualną korektę, jeśli na danym stanowisku występują trudne chwasty.

Jesienny zabieg herbicydowy w pszenicy – warunki i substancje

Odchwaszczanie zbóż o tej porze roku wymaga odpowiednich warunków pogodowych, żeby substancje aktywne herbicydów mogły efektywnie zadziałać. Z drugiej strony ważne jest uniknięcie ryzyka wystąpienia fitotoksyczności dla młodych roślin uprawnych. Jeżeli chodzi o wybór preparatu, warto sięgnąć po takie rozwiązanie, które łączy działanie doglebowe i nalistne. Pozwoli to na wyeliminowanie chwastów, które już wzeszły, a także tych, które mają nieco opóźnione wschody w stosunku do zbóż. 

Doradca rolniczy Przemysław Staube 8 listopada był na plantacji pszenicy ozimej, gdzie przy sprzyjającej pogodzie wykonywano właśnie zabieg herbicydowy. Jakie warunki muszą panować, żeby odchwaszczanie było skuteczne i bezpieczne? Jakie rozwiązanie pozwoli już jesienią zwalczyć szerokie spektrum chwastów? 

Dowiedz się z wideo: