Chwasty kapustowate w rzepaku – dlaczego to problem?
O tej porze roku rolnicy mają wiele pytań dotyczących zwalczania zachwaszczenia w uprawach ozimych. Jednym z problemów występujących na polach są chwasty kapustowate w rzepaku, takie jak stulicha psia. Dlaczego sprawiają one kłopot i jak powinno się dobierać herbicydy pod kątem ich zwalczania?
Stulicha psia (Descurainia sophia) i inne chwasty kapustne w rzepaku są niełatwe do wyeliminowania. Pierwszy powód to przynależność do tej samej rodziny botanicznej co roślina uprawna – czyli właśnie do kapustnych. Taka sytuacja zawsze wymaga doboru celowanych rozwiązań, skutecznych na niepożądany gatunek. Druga przyczyna wiąże się z przyjętym sposobem zwalczania takich chwastów. Rolnicy często decydują się na zabiegi nalistne, które niestety w tym przypadku nie zawsze są wystarczające.
Ponadto w praktyce agrotechnicznej obserwuje się odchodzenie od niektórych skutecznych substancji doglebowych lub zmniejszanie ich dawek. To błąd, ponieważ ich prawidłowe stosowanie pozwala na wczesne wyeliminowanie chwastów kapustnych. W przypadku stulichy psiej i innych stulich to bardzo istotne, ponieważ ich wschody odbywają się zarówno jesienią, jak i wczesną wiosną.
Chwasty kapustowate w rzepaku – co radzi ekspert?
- Jakie substancje aktywne działają na chwasty kapustowate?
- W jakich dawkach je aplikować?
- Na co zwrócić uwagę, wykonując zabiegi?
Dowiedz się z wideo:

