Susza i pierwsze kolanko: Trudne decyzje o zabiegu T1 i regulacji pszenicy

Zboża

Wkraczająca w fazę strzelania w źdźbło pszenica ozima stawia przed plantatorami szereg wyzwań związanych z suszą oraz presją patogenów. Kluczowe staje się precyzyjne wyznaczenie momentu oddzielenia pierwszego kolanka oraz dostosowanie intensywności regulacji wzrostu do kondycji roślin. W obliczu stresu abiotycznego, tradycyjne schematy ochrony muszą ustąpić miejsca elastycznemu zarządzaniu dawkami, które zabezpieczy potencjał plonowania bez ryzyka osłabienia łanu.

Aktualna sytuacja na polach pszenicy ozimej, szczególnie tych sianych w terminach wrześniowych, wskazuje na zakończenie fazy krzewienia i powolne przechodzenie w fazę strzelania w źdźbło. Rośliny wykształciły już zazwyczaj dwa lub trzy silne rozkrzewienia. Na ich dalszy rozwój wpływać będzie dostępność wody, której deficyt jest odczuwalny w całym kraju. Lustracja plantacji i rozcięcie źdźbeł pozwoliły zauważyć, że pierwsze kolanko znajduje się już kilka milimetrów nad węzłem krzewienia. Przy widocznym wewnątrz kłosie stanowi to sygnał do planowania zabiegu T1. Jest to moment kluczowy ze względu na ochronę podstawy źdźbła. Należy również zwrócić uwagę na pojawiające się już świeże infekcje mączniaka prawdziwego, które mimo suchych warunków będą wymagały zdecydowanej reakcji i doboru odpowiednich substancji zwalczających oraz zapobiegawczych.

Susza a zabieg regulacji pszenicy

Równolegle z ochroną fungicydową należy rozważyć strategię regulacji wzrostu, która w tym roku wymaga szczególnej rozwagi. Susza w pewnym stopniu ogranicza rozwój zbóż. Jednak uprawiając odmiany o dużej masie i wysokim potencjale wzrostu, całkowita rezygnacja ze skracania może być ryzykowna. Decyzja o zastosowaniu regulatorów powinna opierać się na kondycji roślin; jeśli są one zbyt małe lub nadmiernie zestresowane brakiem wody, zaleca się unikanie maksymalnych dawek preparatów, aby nie pogłębić stresu fizjologicznego. Istnieje również możliwość przesunięcia usztywniania źdźbła na późniejszy etap. Zapewnia to większy margines bezpieczeństwa w oczekiwaniu na poprawę warunków wodnych.

W nadchodzących dniach kluczowe będzie umiejętne wykorzystanie okien pogodowych, w których temperatura w ciągu dnia osiąga kilkanaście stopni Celsjusza. Pozwoli to na optymalne działanie wybranych substancji. Szczególnym wyzwaniem dla rolników będzie znalezienie złotego środka między skuteczną walką z patogenami a bezpieczeństwem uprawy. Zabiegi wykonywane podczas suszy niosą ze sobą ryzyko nadmiernego osłabienia łanu. Dlatego tylko indywidualne podejście do każdej plantacji, pozwoli na przeprowadzenie zabiegu T1 i regulacji w sposób efektywny i bezpieczny dla plonu.

Obejrzyj wideo i dowiedz się więcej: